Cukiereczek
21 lutego 2014, 03:39

 

Ceramiczna podstawa, kryształówy abażur. Klasyka i awangarda. Powaga i zabawa. Lampa-cukierek, czyli "Candy lamp" to owoc współpracy dwóch marek. Niby nic w tym dziwnego. Kooperacje są teraz w modzie. Ale akurat te dwie marki są od siebie stylistycznie i "mentalnie" odległe o lata świetlne!
 

Z jednej strony jest bowiem Baccarat - słynna huta szkła z Lotaryngii, założona w 1764 roku, która przez wieki dostarczała szkło i kryształy królewskim dworom. Jej klientami byli m.in. Ludwik Filip, Napoelon Bonaparte i car Mikołaj II. Również dziś wyroby Baccarata - kieliszki, wazy, kandelanry, lustra, żyrandole - należą do najdroższych i najbardziej luksusowych w swojej kategorii. 
 

Z drugiej - Jaime Hayon. Postać niezwykła. Hiszpan władający biegle kilkoma językami, prawdziwa gwiazda designu początku XXI wieku. Dowcipny, wyluzowany, niesamowicie kreatywny. Artysta totalny. Jednego dnia projektuje wystrój luksusowej restauracji, drugiego - nowy model trampek. Jego osobowość doskonale wyrażają sesje zdjęciowe, których jest bohaterem. Oto jedno z najwcześniejszych zdjęć:

A taki portret powstał niedawno:
 

 

Sławę przyniosła mu odlotowa kolekcja mebli łazienkowych w jego własnym, niepowtarzalnym stylu "neobaroku". Tradycyjne formy stały się w niej inspiracją do zupełnie nowych poszukiwań. Ja nie mogę pozbyć się wrażenia, że tak naprawdę to był żart. A może nawet mała kpina ze sztuki XVIII wieku. 
 

 

Wydaje się, że studio projektowe Hayona od wytwórni Baccarata dzieli wszystko. A tu taka niespodzianka! Obie firmy porozumiały się i od ładnych paru lat kontynuują bardzo udaną współpracę. Hayon zaprojektował dla Baccarata m.in. limitowaną serię kryształowych naczyń "Recontre". Każdy przedmiot wyprodukowany został w bardzo ograniczonej liczbie egzemplarzy (25), a ceny liczone w złotówkach wynosiły kilkadziesiąt tysięcy za sztukę.


 

Potem, w 2011 roku powstała seria zwierzaków: "Baccarat Zoo". Słoń, miś i małpka. Przedmioty niesłużące absolutnie do niczego. Mają tylko cieszyć oczy i poprawiać nam humor. I poprawiają!

Ale dość tych historii, przecież miałam pisać o lampach "Candy", zaprojektowanych wkrótce po "Zoo".  Wiadomość jest taka, że rodzina tych lampek właśnie się powiększyła. Do wyboru są już nie tylko różne kolory podstawy (biały, platynowy, miedziany, czarny), ale też wielkości. Przybyła wersja mini (wys. 29 cm), którą można postawić nawet na bardzo małym stoliczku. 

Do rodziny dołączyła też lampa wisząca nad stołem w jadalni...


 

...oraz naprawdę wielki, imponujący żyrandol.


 

Znalazłam w internecie szkic Hayona do klosza "Candy". Wygląda tak:



Kształt podstawy "Candy" jest charakterystyczny dla designera, który lubi takie pękate, jajowate formy (patrz wyżej: seria "Recontre"). Nie wiem, jak on to robi, ale Hayon wciąż projektuje tak, jakby się bawił. Jest jak "duże dziecko", które przypadkiem zagubiło się w poważnym świecie wzornictwa. Przedmioty, które tworzy, również mają w sobie coś z zabawek. Nazwa "Candy"  (ang. cukierek) nie jest przypadkowa.

 

 

Patrzę na tę lampę i uważam, że jest... słodka. Po prostu. A że kosztuje ponad dwa tysiące euro? Cóż, ceny, jakie osiągają przedmioty wykreowane przez Hayona, dziecinne raczej nie bywają. Ale to jest zrozumiałe. Nie zapominajmy, że Hayon, tak jak Baccarat, to najwyższa półka w designie.

Przedmioty marki Baccarat można kupić w Warszawie w Galerii Niuans. Przedstawicielem marki Jaime Jaime Hayon na Polskę jest architektka Monika Goszcz.

KOMENTARZE
Relacje i testy video
TOP miesiąca
POLECAM W INTERNECIE
Jedyny w Polsce magazyn o nowych technologiach w domu
http://dominteligentny.pl
Inteligentnie i błyskotliwie napisany blog, dzięki któremu zrozumiałam, na czym polega praca architekta
http://www.prostyplan.pl
Tu można obejrzeć skrócone wersje moich programów telewizyjnych
http://www.domoplus.pl/nasze-programy/produkcje-domoplus
Świetny magazyn internetowy o designie, sztuce i architekturze
http://www.designboom.com