>   Blog
Bajki fińskie
17 września 2016, 06:05

Filiżanka z motywem Klausa Haapaniemiego


Świat roślin i zwierząt zawsze był najważniejszym źródłem inspiracji dla projektantów deseni. Wydawałoby się, że w historii ludzkości narysowano już tyle ornamentów inspirowanych fauną i florą, że niczego twórczego nie da się tu wymyślić… A jednak są artyści, którzy wciąż znajdują nowe, zaskakujące i świeże sposoby na czerpanie inspiracji z natury. Jednym z nich jest fiński artysta Klaus Haapaniemi.

Jeden z fantastycznych wzorów stworzonych przez artystę. Ten akurat przypomina mi trochę baśnie rosyjskie...

 

Codziennie rano piję kawę w filiżance udekorowanej jego niezwykłymi ornamentami. I za każdym razem cieszę się nią na nowo.


Tak wygląda moja filiżanka do espresso. Pochodzi z kolekcji "Taika" zaprojektowanej dla firmy Ittala

Za co lubię Haapaniemiego? Za to, że poprawia mi humor i rozbudza moją wyobraźnię. Jego rysunki to misternie skonstruowane opowieści. Ich bohaterami są mniej lub bardziej fantastyczne zwierzęta, które zamieszkują lasy i ogrody porośnięte nie istniejącymi, wyjątkowo dekoracyjnymi roślinami. 

Poduszka z rysunkiem bażantów, projekt: Klaus Haapaniemi

Równie silne są inspiracje Haapniemiego sztuką ludową. Sam artysta przyznaje, że bez folkloru nie byłoby jego sztuki. Zawsze jednak stara się ujmować motywy ludowe w nowoczesny sposób. Projektant okazjonalnie zajmuje się ilustracją książkową - co jest dosyć oczywiste, zważywszy na epicki charakter jego rysunków. Ale spektrum działania genialnego Fina jest o wiele szersze. Tworzy on nadruki dla firm działających w różnych branżach.
 

Koc ze wzorem Klausa Haapniemiego


W świecie wzornictwa przemysłowego Haapaniemi znany jest przede wszystkim jako dekorator tekstyliów i ceramiki stołowej. Dla słynnej fińskiej marki Iittala stworzył bestsellerową serię „Taika”. ”Zamieszkują” ją głównie ptaki podobne do sowy (to właśnie z tej serii pochodzi moja filiżanka do espresso). 
 

 

Talerzyk z kolekcji "Taika", tym razem wersja granatowa


Precyzyjnie dekorowane naczynia z tym motywem zdobyły wielką popularność na całym świecie. W 2014 roku postanowiono zatem ozdobić niby-sowami także poduszki i narzuty z wełny merynosów.

Najnowsza seria stworzona także dla Iittala nosi tytuł „Tanssi” i sprawia wrażenie bardziej „luksusowej” - a to dzięki wyjątkowo precyzyjnym rysunkom. „Tanssi” znaczy po fińsku „taniec”. Na ceramicznych ściankach oglądamy zatem pląsający między drzewami korowód zwierząt ubranych w ludzkie stroje, podobne do tych, które noszono na XVIII-wiecznych dworach królewskich Europy. Cała ta menażeria jest ilustracją autentycznych kostiumów teatralnych. Haapaniemi zaprojektował bowiem stroje dla aktorów grających w operze Leosa Janacka „Przebiegła mała lisica”, wystawianej w Fińskiej Operze Narodowej.
 


Naczynia z kolekcji "Tanssi" ozdobione rysunkami zwierząt w dworskich strojach
 

W 2010 roku Klaus Haapaniemi i Mia Wallenius założyli markę Klaus Haapaniemi & Co. Flagowy sklep znajduje się w Londynie. Można w nim kupić dekorowane charakterystycznymi motywami tapety, koce, dywany, poduszki, meble, biżuterię, pocztówki, torby, apaszki, portfele, narzuty, tace, lampy... Styl Haapaniemiego jest tak wyrazisty, że albo się go kocha albo nienawidzi. Kto jest jego fanem, a zajrzy na stronę sklepu https://www.klaush.com będzie miał duże trudności z dokonaniem wyboru.



 

Takie akcesoria można kupić w sklepie internetowym firmy Klaus Haapaniemi & Co.
 


Broszka projektu Klausa Haapaniemiego. Cudo!


Jednym z najnowszych dzieł Haapaniemiego jest kolekcja jedwabnych apaszek, która nosi tytuł Polar Byzantine. Bazą do jej powstania była książka fińskiej autorki Rosy Liksom. Zawarte w niej poetyckie opowieści o zwierzętach stały się inspiracją dla genialnego rysownika.


Książka "Polar Byzantine" oraz apaszka z ilustracją do jednej z przedstawionych w książce historii

Apaszka z kolekcji "Polar Byzantine"

 

Znana europejska marka Moooi podchwyciła pomysł i wyprodukowała serię dywanów z precyzyjnymi nadrukami z Polar Byzantine. Jestem nimi absolutnie zachwycona. Gdybym miała taki dywan, na pewno powiesiłabym go na ścianie, bo stąpać po takim arcydziele to grzech. Zastanawiam się tylko, co zrobiłabym z apaszką. Chyba jednak wypadałoby nosić.
 

 


Dywany firmy Moooi z nadrukowanymi rysunkami Klausa Haapaniemiego

 

W tym artykule wykorzystałam duże fragmenty mojego wcześniejszego tekstu, który opublikowany został w Label Magazine.

 

 
KOMENTARZE
Relacje i testy video
TOP miesiąca
POLECAM W INTERNECIE
Jedyny w Polsce magazyn o nowych technologiach w domu
http://dominteligentny.pl
Inteligentnie i błyskotliwie napisany blog, dzięki któremu zrozumiałam, na czym polega praca architekta
http://www.prostyplan.pl
Tu można obejrzeć skrócone wersje moich programów telewizyjnych
http://www.domoplus.pl/nasze-programy/produkcje-domoplus
Świetny magazyn internetowy o designie, sztuce i architekturze
http://www.designboom.com