Dobrana para
1 listopada 2015, 07:52
Projektant: Anna i Marke Lorens      


Pamiętacie prywatne mieszkanie architektów Anny i Marka Lorensów? Pokazywałam je niedawno ("Mieszkanie mistrzów") i bardzo się nim zachwycałam. A teraz prezentuję zdjęcia, na których to wnętrze jest planem zdjęciowym do małej sesji... obuwia!

Kiedy Anna Lorens pokazała mi te zdjęcia, od razu wzbudziły moją ciekawość. Myślałam, że to po prostu kolejna sesja reklamowa, że architekci wynajęli swój dom jako scenografię (przypomnę jeszcze, że Anna i Marek Lorensowie nie tylko projektują budynki i wnętrza, ale też meble. Na zdjęciach powyżej widać nawet stolik ich autorstwa).

I tak poznałam ciekawą historię. Otóż wszystko zaczęło się od tego, że Anna Lorens kilka lat temu stała się jest fanką obuwia hiszpańskiej marki Chie Mihara. Nabyła już kilka par od czasu, gdy po raz pierwszy zobaczyła je w witrynie sklepu w Barcelonie. Zresztą to też osobna historia, bo sklep był zamknięty, a jego właściciel przechodził przypadkiem obok, zobaczył Annę wpatrzoną w szybę i specjalnie dla niej otworzył...
 


Chie Mihara to mała rzemieślnicza firma, produkująca, jak twierdzi Anna, "najwygodniejsze buty na świecie". Niektóre trochę zwariowane, inne bardziej klasyczne, ale wszystkie doskonałej jakości. Założycielka i główna projektantka marki to Japonko-Hiszpanka. Pewnego dnia postanowiła, że zacznie tworzyć buty, które będą jednocześnie superwygodne i superkobiece. Historię tę możecie przeczytać tu: http://www.chiemihara.com/about_chie.html

Wróćmy jednak do historii powstania zdjęć. Anna Lorens przedstawiła mi ją tak: "Buty Chie Mihara przypominają designerskie obiekty - i chyba dlatego to tak wyszło. Media społecznościowe skrzyżowały nasze "obrazki" i tak się złożyło, że oni zachwycili się jednym z naszych wnętrz. Od słowa do słowa obiecaliśmy im kiedyś, że mogą zrobić małą sesję w naszym mieszkaniu. Minęło sporo czasu i wróciliśmy do tematu. Sesja została zrealizowana, a oni podarowali nam zdjęcia". 
 


Nie jest to zatem typowa sesja reklamowa. To po prostu twórczy projekt, który powstał dla samej radości wspólnego działania. Dlaczego go zatem tak szczegółowo opisuję? Ponieważ uważam, że tak właśnie MOGŁYBY WYGLĄDAĆ sesje reklamowe. Design, architektura i moda mają ze sobą wiele wspólnego. Dlaczego firmy poszukujące nowych form promowania swoich produktów tak rzadko korzystają z ciekawych wnętrz jako scenografii?

Odpowiecie, że przecież większość reklam, które na przykład oglądamy w telewizji, kręconych jest w ładnych, specjalnie wynajmowanych do tego celu domach. Tak, ale po pierwsze naprawdę bardzo rzadko zdarza się, że są to wnętrza na wysokim poziomie architektonicznym (zazwyczaj chodzi o schlebianie tak zwanemu "przeciętnym gustom"). Po drugie, nawet jeśli już pojawia się jakieś ciekawe wnętrze, to i tak prawie go nie widać. Traktowane jest jako tło w sensie dosłownym. Nie jako pełnoprawny "bohater" sesji czy filmu.

A przecież można byłoby uzyskać efekt synergii! Tak jak w przypadku sesji "Lorens - Chie Mihara", gdzie uroda obuwia podkreślona zostaje dzięki urodzie wnętrza - i odwrotnie. Samo wnętrze też fajnie wygląda w parze z ładnym obuwiem. Zaczyna "żyć".

Poza tym takie kooperacje to świetny pomysł dla małych, jeszcze niezbyt rozpoznawalnych firm odzieżowych. Można dogadać się z jakąś pracownią architektoniczną, zrobić wspólną sejsę i promować ją wspólnie, gdzie się da. Co dwie firmy to nie jedna. 

Dobrej architektury jest u nas coraz więcej. Warto to wykorzystać. My, odbiorcy reklam, też będziemy zadowoleni:)

 

KOMENTARZE
Relacje i testy video
TOP miesiąca
POLECAM W INTERNECIE
Jedyny w Polsce magazyn o nowych technologiach w domu
http://dominteligentny.pl
Inteligentnie i błyskotliwie napisany blog, dzięki któremu zrozumiałam, na czym polega praca architekta
http://www.prostyplan.pl
Tu można obejrzeć skrócone wersje moich programów telewizyjnych
http://www.domoplus.pl/nasze-programy/produkcje-domoplus
Świetny magazyn internetowy o designie, sztuce i architekturze
http://www.designboom.com