Zrobione na drutach
26 kwietnia 2014, 06:17


Warren Platner (1919-2006), twórca tego słynnego kompletu mebli, był architektem. Marzył jednak o projektowaniu budynków wraz z całym ich wyposażeniem, czyli także z meblami. Był przedstawicielem modernizmu, więc teoretycznie powinien tworzyć wyłącznie rzeczy o formach oszczędnych i prostych. Przedmioty użyteczne, a nie ozdobne. Tymczasem Platner stwierdził, że ma dosyć zimnego i technicznego podejścia do wzornictwa. I że ludzie potrzebują "czegoś bardziej dekoracyjnego, subtelnego i pełnego wdzięku". Wyrazem tej idei stał się komplet mebli zaprojektowany przez Platnera w 1966 roku.
 


Zaraz, chwileczkę, jak to "czegoś dekoracyjnego"? Przecież Platner był modernistą z krwi i kości! No właśnie. To dlatego w jego w projekcie kompletu mebli "dekoracyjność" nie oznaczała "udekorowania". To, co miało być ozdobą, nie zostało bowiem dodane, "doklejone" do przedmiotu. Zwróćcie uwagę, że w przypadku tych mebli SAMA ICH KONSTRUKCJA JEST DEKORACJĄ. 

 


Konstrukcję mebli tworzą bowiem dziesiątki metalowych, niklowanych drucików, finezyjnie wyprofilowanych i zespawanych ze sobą tak, że nie widać połączeń. Precyzyjna robota, wykonanie na pewno trudne. Ale co za efekt! 


 

W skład kompletu wchodzą: trzy różne fotele, dwa stoły (wysoki i niski), stolik pomocniczy (tzw. side table), podnóżek. Fotele są tapicerowane, a ich siedziska - wygodne. Platnerowi zależało na tym, by jego meble "obejmowały" człowieka, dawały mu poczucie komfortu i bezpieczeństwa. 

 

Jak z pewnością zauważyliście, dostępne są różne rodzaje tapicerki - może być ona z tkaniny lub skórzana, w kilku kolorach do wyboru. Najpopularniejsze są odcienie czerwieni, tymczasem w ofercie producenta są też inne wersje: biała, niebieska, brązowa, beżowa, czarna, a nawet żółta. Dzięki takiej różnorodności meble można dopasować do niemal każdego wnętrza.

 


Zdaniem samego mistrza Platnera, klasykiem designu staje się ten przedmiot, które nigdy się nie nudzi i do którego nigdy nie mamy zastrzeżeń - bo nie ma w nim niczego, co należałoby poprawić. Ja mam jeszcze inne spostrzeżenie: klasyki designu wyglądają dobrze w niemal każdym wnętrzu. Nie ma znaczenia, co je otacza, one pozostają sobą. Takie są właśnie meble Platnera. Nieważne, czy stoją w minimalistycznym salonie, czy w pałacowej jadalni, zawsze są piękne.
 


 

Mnie najbardziej podobają się "Platnery" jasne, bo wtedy wtapiają się w otoczenie, ich delikatność sprawia, że stają się niemal przezroczyste. Choć wykonane są z metalu, wcale nie uważam, że są zimne. Ich forma jest niepowtarzalna i... trudna do podrobienia.


Producentem serii i właścicielem praw autorskich do projektu serii "Platner" jest firma Knoll. Ale podczas gdy inne meble Knoll (na przykład fotel "Barcelona" czy słynny szezlong Le Corbusiera), należą do najczęściej podrabianych mebli świata, falsyfikatów kompletu Platnera jest naprawdę niewiele. Potencjalnym fałszerzom nie opłaca się męczyć z tymi drucikami. Za dużo roboty, za trudne wykonanie. Na szczęście.
 

W Polsce dystrybutorem mebli marki Knoll jest warszawska firma Idea mm , która posiada piękny i wielki showroom na ul. Rydygiera. Stół Platnera kosztuje w Polsce około dwudziestu tysięcy, a fotel - kilkanaście tysięcy złotych.

KOMENTARZE
Relacje i testy video
TOP miesiąca
POLECAM W INTERNECIE
Jedyny w Polsce magazyn o nowych technologiach w domu
http://dominteligentny.pl
Inteligentnie i błyskotliwie napisany blog, dzięki któremu zrozumiałam, na czym polega praca architekta
http://www.prostyplan.pl
Tu można obejrzeć skrócone wersje moich programów telewizyjnych
http://www.domoplus.pl/nasze-programy/produkcje-domoplus
Świetny magazyn internetowy o designie, sztuce i architekturze
http://www.designboom.com