>   Elektronika
Ostry obraz
3 kwietnia 2014, 02:09

 

Jako jedna z nielicznych kobiet-dziennikarek (jak zwykle na tego typu imprezach) miałam okazję uczestniczyć w polskiej premierze nowego telewizora firmy Sharp. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy nie tylko na temat modelu zatytułowanego "Sharp AQUOS 3D UQ10 z technologią Quattron Pro".

Telewizor może wyświetlać obrazy o rozdzielczości 2,5 raza większej niż Full HD. Nawet jeśli materiał filmowy ma niższą rozdzielczość, to dzięki technologii Quattron Pro zostanie ona podniesiona do bliskiej 4K (ultrawysoka rozdzielczość).

Wpatrując się w ekrany, na których pokazywano idealnie ostre obrazy, zastanawiałam się, czy ten pęd ku coraz wyższej rozdzielczości naprawdę jest dla mnie taki ważny.

Z jednej strony, jako wielbicielka filmów będących "ucztą dla oka" jestem tym zachwycona. No bo czyż to nie cudowne, zobaczyć każdy detal i każdy niuans kolorystyczny w takim, dajmy na to, "Wiekim pięknie " Paolo Sorrentino? Już widzę, jak wspaniale wyglądać będzie ten lot flamingów... (kto oglądał, wie o co chodzi, kto nie oglądał - koniecznie musi!)

Drugi wielki plus to możliwość wstawienia do domu naprawdę DUŻEGO ekranu nawet gdy nie dysponujemy pokoje o powierzchni siedemdziesięciu metrów kwadratowych. Genialność nowej technologii polega także na tym, że nie trzeba odsuwać fotela od kilka metrów od ekranu. Seria UQ10 dostępna jest z ekranami o przekątnych 60, 70 i 80 cali. Czy wiecie, że w przypadku UQW10 wystarczającą odległością do oglądania telewizora 60-calowego jest tylko 2,3 metra, a 80-calowego - 3 metry?! 

Ale jako kobieta występująca w telewizji... Cóż, nie jestem już taką entuzjastką. Im lepszy obraz, tym makijażystki na planie mają więcej roboty. W takiej rozdzielczości obrazu to dopiero widać każdą nierówność skóry! :) Poza tym zastanawiam się, czy na pewno chcę widzieć świat lepiej niż przez moje soczewki kontaktowe. Być może to kwestia przyzwyczajenia, ale przyznacie, że jest coś magicznego w tej nieostrości charajterystycznej dla filmów sprzed lat... 

Firmy elektroniczne dwoją się i troją, by ich telewizory wyglądały dobrze nawet wtedy, gdy są wyłączone. I słusznie. W swoim nowym modelu Sharp zastosował tryb "Wallpaper": gdy nie oglądamy telewizji, możemy wyświetlać na ekranie jakieś wyjątkowo piękne, dopasowane do otoczenia zdjęcie (można wgrać samemu np. rodzinną fotografię). Zamiast czarnego prostokąta mamy zatem jeszcze jeden obraz we wnętrzu. Aha, spokojnie, ta funkcja pobiera tyle energii co mała żarówka. 

A wygląd samego urządzenia? Smukły profil umożliwa postawienie telewizora tuż przy ścianie. To plus. Aluminiowa ramka wokół ekranu jest znowu cieńsza, ale nadal jest. Podejrzewam, że producentowi łatwo byłoby ją pominąć (ale może się nie znam?) Jednak dzięki temu, że ramka jest, telewizor wygląda bardziej elegancko i przypomina "prawdziwy" obraz.

 

KOMENTARZE
Relacje i testy video
TOP miesiąca
POLECAM W INTERNECIE
Jedyny w Polsce magazyn o nowych technologiach w domu
http://dominteligentny.pl
Inteligentnie i błyskotliwie napisany blog, dzięki któremu zrozumiałam, na czym polega praca architekta
http://www.prostyplan.pl
Tu można obejrzeć skrócone wersje moich programów telewizyjnych
http://www.domoplus.pl/nasze-programy/produkcje-domoplus
Świetny magazyn internetowy o designie, sztuce i architekturze
http://www.designboom.com