>   Elektronika
Nowy obraz telewizji
14 kwietnia 2017, 05:45

Czy nie uważacie, że w zasadzie od czasu upowszechnienia się płaskich ekranów we wzornictwie telewizorów nie wydarzyło się zbyt wiele? No dobrze, niech będzie - zakrzywiony ekran to był jakiś przełom. Jednak tak naprawdę w ciągu ostatnich lat wszystko kręci się wokół tego samego tematu: jeszcze cieńszych ekranów i jeszcze cieńszych ramek wokół tych ekranów.

I tu mam dobrą wiadomość. Otóż to się właśnie zmienia! Rok 2017 wydaje się być przełomowy. Pojawiają się wreszcie na rynku telewizory, w których troska o dobry design przestaje być widoczna tylko na poziomie deklaracji producenta. Pierwsze spostrzeżenia tego typu przyniosła mi wizyta w Paryżu trzy tygodnie temu. Zostałam zaproszona na światową premierę nowej linii Samsung QLED frimy Samsung. Bardzo mnie to zaproszenie ucieszyło, zwłaszcza, że przyszło zaraz po targach Dom Inteligentny z moją STREFĄ DESIGNU ewa & wnętrze, czyli w momencie, gdy baaaardzo potrzebowałam odpoczynku i oderwania się od codziennej pracy.

Premiera odbywała się w Luwrze. Nie było to dla mnie wielkim zaskoczeniem, bo kilka lat wcześniej uczestniczyłam w podobnej imprezie Samsunga w paryskiej operze Garnier. Ale tym razem okazało się, że miejsce wydarzenia wybrano nie tylko ze względu na prestiż. W przypadku telewizorów Samsung QLED estetyka NAPRAWDĘ ma znaczenie.

Bywałam gościem wielu premier telewizorów, ale nigdy dotąd nie widziałam, aby tak wielki nacisk położono na DESIGN. Owszem, jak zwykle padły wszystkie niezbędne dane na temat zalet technologicznych urządzenia, w którym zastosowano m.in. przełomową technologię Quantum Dot. Jednak szybko okazało się, że światowa premiera nowej linii QLED stoi zdecydowanie pod znakiem wzornictwa! Na wizualnych aspektach koncentrowali się prawie wszyscy mówcy tego dnia, od samego prezesa wszystkich prezesów począwszy. Scenografia wydarzenia i wyświetlane filmy reklamowe nie pozostawiały wątpliwości: firma Samsung zajęła się tematem designu na poważnie.

Patrzycie na nowy Samsung QLED i na pierwszy rzut oka znowu "nie widzicie różnicy"? Tyle że ekran trochę jakby bardziej płaski, a ramka wokół ekranu jeszcze cieńsza niż zwykle (tak chudziutka, że trzeba było na dole specjalnie ją pogrubić, aby umieścić malutkie logo). Tak, bo nie w samym kształcie przedmiotu-telewizorze tkwi koncept projektantów, lecz w jego... otoczeniu. A ściślej: w nowych udogodnieniach, jakie stworzyli nam projektanci, aby telewizor łatwiej było wkomponować we wnętrze i dać nam większą swobodę w aranżowaniu przestrzeni.

Większość z nas ma ten sam problem: gdy urządzamy salon, najpierw musimy myśleć, gdzie będzie stał (wisiał) telewizor. Nie chodzi tylko o względy techniczne, lecz także o to, jak obecność urządzenia będzie wpływać na całą aranżację wnętrza. Niestety nie zawsze wpływa dobrze.

Na tym właśnie problemie skoncentrowali się pracujący dla firmy Samsung projektanci. Po pierwsze postanowili, że z urządzenia będzie wychodził tylko jeden ultracienki, przezroczysty kabel optyczny - łączy on telewizor z One Connect, małym pudełkiem, do którego można z kolei podłączyć inne urządzenia, np. konsolę xBox czy odtwarzacz Blue Ray. Tak! To jest tak proste, że aż trudno uwierzyć, że nikt nie wpadł na to wcześniej. Wreszcie koniec z kłębowiskiem kabli i kabelków zwisających z tyłu ekranu, plączących się na podłodze i zbierających kilogramy kurzu! A to z kolei oznacza, że teraz możemy umieścić telewizor praktycznie w każdym miejscu.

Druga sprawa - ściśle związana z pierwszą - to kilka sposobów na ulokowanie telewizora. Możemy go zawiesić na ścianie, i to bardzo blisko ściany, bo naprawdę nic tam z tyłu ekranu nie ma, telewizor wisi jak obraz. No, chyba że mamy wersję z zakrzywionym ekranem, wtedy odstawać będą nieco boczne brzegi ekranu.

Inna opcja to umieszczenie telewizora na jednej z kilku podstaw. Jedna z nich ma kształt zbliżony do stożka. Zajmuje bardzo mało miejsca w postawie i jest bardzo stablina.

Najbardziej podoba mi się podstawa przypominająca sztalugi malarskie. Najfajniejsze jest to, że cienki kabel, o którym wcześbiej pisałam, można wpuścić w jedną z nóg, a stamtąd wprost do gniazdka w podłodze. Ale za to nie możemy raczej tej sztalugi zbyt daleko przesuwać.

I wreszcie ostatni pomysł projektantów QLED. Telewizor jako trójwymiarowy przedmiot, który jest dopracowany i estetyczny z każdej strony. Chcemy postawić go na środku pokoju? Proszę bardzo. Możemy obejść go z tyłu i nie będzie drażnił swoją "technicznością". Nawet kabla nie będzie widać, jeśli przechodzi przez elementy podstawy.

 

 




Domyślam się, że nie dla każdego transparentny kabel czy ładne plecy urządzenia są istotne. Ktoś powie: wystarczy zrobić estetyczny panel na ścianę, przymocować do niego telewizor, a kable ukryć pod panelem - i gotowe. Dla takich osób mam jednak BOMBĘ. Otóż podczas paryskiej premiery odkryłam jeszcze dwie inne serie Samsunga, które niestety nie są na razie dostępne w Polsce. Pierwsza to The Frame. Telewizor, któr wygląda jak obraz na ścianie. Naprawdę. Zobaczcie, te zdjęcia nie kłamią.

W serii The Frame do wyboru mamy kilkanaście ramek w różnych kolorach, w tym kilka drewnianych (albo przynajmniej wyglądających jak z drewna). Producent daje nam również bibliotekę 100 "obrazów", prawdziwych dzieł sztuki współczesnej, które wyświetlane są na ekranie, kiedy telewizor nie jest włączony. Dzięki temu w czasie, gdy telewizor nie działa, mamy w domu małą galerię. Projektantem linii The Frame jest znany designer Yves Behar.

I na koniec jeszcze jeden model, podobno już nie nowość, ale w Polsce niestety nadal nieobecna: Samsung Serif TV.  Zaprojektwoali go słynni designerzy Erwan i Ronan Bouroullec. Nazwa pochodzi od rodzaju czcionki zwanej szeryfową. Dla niewtajemniczonej: czcionki szeryfowe to takie, które na końcówkach liter mają jeszcze kreseczki, będące jakby zakończeniem, dopełnieniem. Oto przykład takiej czcionki:

Kiedy przyjrzycie się oprawie ekranu z boku, znajdziecie nawiązanie do "szeryfów".

Samsung Serif TV wygląda jak fajny gadżet, który tylko przy okazji jest telewizorem. Znowu do wyboru mamy różne kolory obudowy, które możemy dopasować do wnętrza. fakt, że ktoś w ogóle pomyślał w taki sposób o telewizorze, to sygnał, że idzie nowe. Wszystko wskazuje na to, że nowe telewizory będą projektowane jako ciekawe obiekty designu, równie estetyczne jak szafa czy stół. W końcu telewizor ma być elementem wnętrza - a nie intruzem. Naprawdę cieszę się, że wreszcie przyszedł ten moment.

 

 

KOMENTARZE
Relacje i testy video
TOP miesiąca
POLECAM W INTERNECIE
Jedyny w Polsce magazyn o nowych technologiach w domu
http://dominteligentny.pl
Inteligentnie i błyskotliwie napisany blog, dzięki któremu zrozumiałam, na czym polega praca architekta
http://www.prostyplan.pl
Tu można obejrzeć skrócone wersje moich programów telewizyjnych
http://www.domoplus.pl/nasze-programy/produkcje-domoplus
Świetny magazyn internetowy o designie, sztuce i architekturze
http://www.designboom.com