Cisza i spokój
6 marca 2016, 01:10
Projektant: Kamil Korus      Zdjęcia: Michał Skorupski      


Dom własny architekta Kamila Korusa z poznańskiej pracowni Minimum Architects ujmuje mnie swoją prostotą. W sesji zdjęciowej autorstwa Michała Skorupskiego, ze stylizacją Kasi Mitkiewicz, wygląda na kolorowy i pełen rozmaitych dekoracyjnych drobiazgów. W rzeczywistości, na co dzień, jego wystrój jest bardziej oszczędny. Widać wtedy zamysł właściciela, który chciał wykreować przestrzeń funkcjonalną, ale skromną.

Właściwie jest to dla mnie dosyć naturalne. Architekt, czyli człowiek, którego całe życie kręci się wokół materiałów, kształtów, rozwiązań przestrzennych, we własnych czterech ścianach chce nareszcie odpocząć od tego zgiełku. Potrzebuje wyciszenia. A skoro przerobił już mnóstwo pomysłów, to projektując dla siebie, doskonale wie, co naprawdę jest mu niezbędne do wygodnego życia. 
 


Przestrzeń dzienna na parterze pełni funkcję salonu, jadalni i kuchni. Ale za wyjątkiem tej ostatniej, oddzielonej wolno stojącą ścianką, istnienie różnych stref jest czysto umowne. Jednolita podłoga z szarej żywicy łączy wszystko w całość. Ustawione na niej lekkie i dość nieliczne meble nie przytłaczają. Wnętrze jest nowoczesne i urządzone ze skandynawskim zacięciem. 
 


Przestrzeń dzienna jest jasna, wypełniona dziennym światłem, które wpada przez wielkie przeszklenia. Biel ścian i jasny odcień żywicznej podłogi wzmagają efekt świetlistości. Widzicie obraz nad komodą? To zdjęcie zrobione przez Kamila Korusa w Hongkongu. Przedstawia fasadę ogromnego bloku. Fotografia dobrze oddaje zamiłowanie architekta do surowości i prostoty. 
 


Obraz przy jadalnianym stole to z kolei dzieło Jana Wolfa, malarza popularnego w Szwecji. Kamil dostał go w prezencie, gdy był jeszcze w liceum. Przez wiele lat zapomniany i odłożony do pomieszczenia gospodarczego, teraz przeżywa swój renesans: stanowi jeden z najważniejszych elementów we wnętrzu. Jego mocny, pomarańczowy kolor przyciąga uwagę.
 


Zwróćcie uwagę na drewniane krzesła skandynawskiej marki Hay: mają tylko po trzy nogi. Doskonały pomysł! Zauważyłam, że nadmierna liczna nóg wokół stołu to częsty problem w otwartych jadalniach. Problem tylko wizualny, oczywiście. Trójnogie krzesła to świetny sposób na skuteczne ograniczenie "zagęszczenia nóg". Poza tym krzesła Hay są solidne, wygodne i mają subtelny kształt nawiązujący do modnej estetyki lat 50 i 60. ubiegłego wieku.
 


Jedyną ikoną designu w tym domu jest fotel DAW projektu Ray i Charlesa Eamesów z 1950 roku. To ten niebieski. Ma ergonomiczne, dobrze wyprofilowane siedzisko i drewniane nóżki. Kamil dostał go od żony Marty na urodziny.
 


Kuchnia jest zarazem otwarta i zamknięta. Zamknięta, bo jednak oddzielona od części salonowej i jadalnianej ścianą. Otwarta, bo brak tu jakichkolwiek drzwi, a ściana nie sięga ani do sufitu, ani do żadnej bocznej ściany - przejście jest po obu stronach.

Od kuchni ściana kryje w sobie typową zabudowę: szafki oraz AGD. Bardzo podoba mi się ten  jesionowy fornir z widocznym usłojeniem. Znakomicie wygląda w połączeniu z bielą ścian, blatu, lampy nad blatem. Nic nie zakłóca wrażenia czystości i spokoju.
 


Dominującym "meblem" w kuchni jest jednak wyspa. To tu się gotuje, zmywa i przygotowuje posiłki. 
 


W sypialni - kontynuacja oszczędnego stylu domu. Drobiazgi takie jak wzorzysta narzuta, poduszki, trawa w doniczkach, są tu tylko chwilowo, zostały dodane na potrzeby sesji zdjęciowej. Zwykle nic nie mąci oszczędnego charakteru wystroju. Jedynym dekoracyjnym elementem jest "wakacyjny" portret Marty nad zagłówkiem łóżka.
 


W sąsiadującej z sypialnią, całkowicie białej, wręcz ascetycznej łazience wzrok przykuwa wanna polskiej firmy Marmorin. Ma ciekawy kształt nawiązujący do starej balii. Umywalka mieści się w białym kubiku zawieszonym na ścianie obok. Obrazek oparty o tę ścianę to pamiątka z podróży architekta do Oslo: plakat z obrazem "The Sick Child" Edwarda Muncha.
 


Łazienka z prysznicem jest jedynym pomieszczeniem, w którym ściany nie są białe, lecz wyłożone płytkami w kolorze piasku. Ale i tu geometria i prostota rządzą. Niezwykłe jest dla mnie to małe lustro nad umywalką. Muszę zapytać właściciela domu, skąd taki nietypowy rozmiar. Na pewno jest jakiś konkretny powód, bo w tym domu wszystko ma swoje uzasadnienie. 
 

 

 

 

 

KOMENTARZE
Relacje i testy video
TOP miesiąca
POLECAM W INTERNECIE
Jedyny w Polsce magazyn o nowych technologiach w domu
http://dominteligentny.pl
Inteligentnie i błyskotliwie napisany blog, dzięki któremu zrozumiałam, na czym polega praca architekta
http://www.prostyplan.pl
Tu można obejrzeć skrócone wersje moich programów telewizyjnych
http://www.domoplus.pl/nasze-programy/produkcje-domoplus
Świetny magazyn internetowy o designie, sztuce i architekturze
http://www.designboom.com