>   Wydarzenia
Moda w płatkach złota
28 lutego 2015, 01:08


Adres jest doskonały: róg Koszykowej i Mokotowskiej. Warszawska ulica Mokotowska i jej okolice powoli przeobrażają się w "fashion district". Nic dziwnego, że właśnie tu swój butik otworzył projektant mody Łukasz Jemioł.

Miałam okazję odwiedzić butik w dniu jego uroczystej premiery. Na imprezę przybyło mnóstwo dziennikarzy i gwiazd. Plotkarskie i modowe portale przez kilka następnych dni rozpisywały się o tym, kto przyszedł, a kto nie, i jak wyglądali ci, co przyszli... Na szczęście gdzie niegdzie pojawiały się również informacje o tym, jakie ubrania można było przymierzyć i kupić (mnie najbardziej podobają się spódnice ze skóry).

Oto Łukasz i ja podczas Wielkiego Otwarcia. Zwróćcie uwagę na złote buty projektanta i to, co jest na nami na ścianie...
 


Pozwólcie jednak, że dam sobie spokój z ploteczkami i opowiadaniem o ciuchach, a zajmę się tym, na czym znam się najlepiej, czyli skomentuję wystrój wnętrza. A wnętrze to ciekawe, bo po raz kolejny potwierdza moją ulubioną tezę, że najprostsze pomysły są najlepsze.

Wnętrze zaprojektowały dwie świetne architektki Karina Snuszka i Dorota Kuć z Mood Works. To nie pierwszy ich projekt, który łączy architekturę i modę. Poprzednimi były pop-up shop Jemioła w Łodzi, butik Maćka Zienia w Warszawie (Galeria Mokotów) oraz pracownia i pop-up'owy butik Macieja Sieradzky'ego na stołecznym Placu Trzech Krzyży.

Po przywitaniu się z Łukaszem i złożeniu mu gratulacji, stanęłam blisko wejścia i obserwowałam reakcje ludzi wchodzących do wnętrza. Każdy nowy gość przystawał na sekundę i... "Łał, ale super!" - tak brzmiał najczęściej wydawany okrzyk. Zachwyt budził oczywiście główny i w zasadzie JEDYNY element dekoracyjny: spływająca od sufitu do podłogi kompozycja złotych, prostokątkych blaszek. Niby nic wielkiego. Tylko tyle. A co za efekt!
 


Złote płytki zacierają granicę między sklepieniem a ścianami. Powodują, że przestrzeń staje się rozświetlona, rozwibrowana. Pomieszczenie jest bardzo wysokie, co jeszcze potęguje efekt. W tej sytuacji regały i wieszaki na ekspozycję ubrań mogły już być całkowiecie neutralne, czarne, graficzne. 

Złoto to luksus i blask. Lśniące, lustrzane płytki zupełnie zmieniły charakter tego w istocie bardzo skromnego wnętrza. Wprowadziły wyjątkowy nastrój. Sprawiły, że wśród rozwieszonych wokół ubrań czujemy się jak w teatralnym foyer. Czy może być lepsza oprawa dla mody? 
 


Na  koniec jeszcze słów kilka o Mood Works, czyli o Karinie Snuszce i Dorocie Kuć. Obie architektki są mi dobrze znane. Zaprojektowane przez nie wnętrza prywatne możecie obejrzeć w zakładce "Piękne wnętrza" (tutaj i tutaj). Rekomenduję je w mojej prywatnej bazie najlepszych architektów (w zakładce "Polecam specjalistów" tutaj). Miło mi, że znowu mogę pokazać ich dzieło :)
 

KOMENTARZE
Relacje i testy video
TOP miesiąca
POLECAM W INTERNECIE
Jedyny w Polsce magazyn o nowych technologiach w domu
http://dominteligentny.pl
Inteligentnie i błyskotliwie napisany blog, dzięki któremu zrozumiałam, na czym polega praca architekta
http://www.prostyplan.pl
Tu można obejrzeć skrócone wersje moich programów telewizyjnych
http://www.domoplus.pl/nasze-programy/produkcje-domoplus
Świetny magazyn internetowy o designie, sztuce i architekturze
http://www.designboom.com